Sztuka bez hamulców

Przed Wami dwoje artystów ze Szczecina, dwa odmienne języki twórcze i jeden wspólny mianownik: brak zgody na milczenie. W ich pracach sztuka nie jest dekoracją – staje się narzędziem oporu, komentarzem społecznym i przestrzenią, w której granice wyznacza nie strach, lecz odwaga.

Patryk Słowiński

Szczecinianin. Grafik, projektant, na co dzień dzielący się swoją wiedzą ze studentami na Wydziale Architektury szczecińskiego ZUT-u; łączy pracę dydaktyczną z praktyką projektową. Ma na koncie kilkadziesiąt wystaw międzynarodowych i krajowych. Laureat wielu prestiżowych nagród. Zajmuje się komunikacją projektową i typografią, a także plakatem społecznym. Wielbiciel sportów deskowych, szczególnie surfingu.

IG: @arterrrornow

patdrawnow.com

Tworzę… więc się wyzwalam.

Mój pierwszy rysunek przedstawiał… Kiedyś znalazłem je pomiędzy tapetami, remontując pokój… proste linie horyzontu i wielkie koła. Gdzieś to kiedyś zarchiwizowałem jako zdjęcia. Na pewno były to kredki świecowe, bo trudno było zmazać ze ściany.

Inspirują mnie… Inspiruje mnie niezłomna wola walki z absurdem.

Największe wyzwanie dla artysty to… pozostać „antypoślizgowym”. Najtrudniej jest nie zostać dekoracją u tych, którzy budują paragrafy.

Czy sztuka powinna poruszać tematy tabu?

„Tabu” to tylko etykieta naklejona przez tchórzy. Milczenie o tabu to kapitulacja przed nicością. W czasach powszechnego oszustwa poruszanie tematów zakazanych nie jest wyborem estetycznym – to jedyna racja mego twórczego bytu.

Gdzie przebiega granica prowokacji w sztuce? Czy w ogóle istnieje coś takiego jak granica w tym kontekście?

Granica to linia narysowana na piasku przez kogoś, kto chce sprzedać ci bilet wstępu do muzeum. Granica istnieje tylko tam, gdzie kończy się wyobraźnia cenzora. W prowokacji korzystam z tematów, by chronić słabych, ale nigdy nie prowokuję ofiary, by zadowolić własne ego.

Czy artysta powinien zabierać głos w sprawach politycznych, społecznych, niezwiązanych stricte ze sztuką?

Twórca skazany jest na zaangażowanie nie dlatego, że chce, ale dlatego, że wolność tworzenia jest niepodzielna z wolnością człowieka. Twórca, który twierdzi, że jest apolityczny, jest po prostu nieświadomym sługą status quo. Każda litera czy każda linia na plakacie jest deklaracją, po którejś ze stron barykady.

Natalia Sara Skorupa

Z wykształcenia jest socjolożką i artystką wizualną. Mieszka i tworzy w Szczecinie. Działa interdyscyplinarnie, a w swojej praktyce artystycznej bada relacje społeczno-polityczne z użyciem transgresji i transcendencji. Stosuje wiwisekcję artystyczną oraz operuje intymnością jako środkiem wyrazu. Poszukuje form reprezentatywnych dla przekrojowych przedstawień zachowań ludzkich, nawiązując do kultury umysłowej Polaków. Tworzy filmy dokumentalne, obrazy olejne, a także angażuje się w sztuki performatywne. Jej prace zostały docenione m.in. w Tajwanie, Dubaju, Singapurze, Meksyku, Niemczech, Macedonii, Indiach, Chile, Włoszech, Kolumbii, Finlandii, Belgii, Brazylii oraz w wielu polskich miastach.

IG: @natalia_sara_skorupa

Tworzę… formy wizualne, nie ograniczając się do medium. Czuję się swobodnie zarówno w filmie, performansie, rzeźbie i malarstwie.

Mój pierwszy rysunek przedstawiał… mamusię.

Inspirują mnie… polskie kobiety, osiedla i sytuacja polityczna.

Największe wyzwanie dla artysty to… utrzymać się finansowo oraz pozyskać wynagrodzenie za wykonaną pracę.

Czy sztuka powinna poruszać tematy tabu?

Tak, ponieważ sztuka ma ten przywilej, że posiada odpowiednie narzędzia i kapitał, aby poruszyć istotne zagadnienie, gdyż ma szansę przebić się przez grubą warstwę informacji spływających bezpośrednio z całego świata. Jeżeli artysta nie będzie mówił o rzeczach ważnych, delikatnych i wstydliwych, to kto podejmie się takiego tematu? Z uwagi na normy społeczne i represje wynikające z ich naruszenia tylko artysta ma tę swobodę wypowiedzi i luźny stosunek do ostracyzmu w społeczeństwie, żeby poruszyć istotne zagadnienie. Jeżeli artysta zamilknie, to znikną dyskusje, a bez dyskusji i różnicy w pojmowaniu rzeczywistości niemożliwa jest jakakolwiek zmiana/rozwój.

Gdzie przebiega granica prowokacji w sztuce? Czy w ogóle istnieje coś takiego jak granica w tym kontekście?

Rozmawiając o granicy w sztuce, mogę jedynie przytoczyć dwa wyznaczniki, które powinny zarysować mniej więcej punkt krytyczny na osi swobody artystycznej. Są to etyka i moralność. Należy mieć to na uwadze, gdy pracujemy z osobami trzecimi i żywymi organizmami, np. ze zwierzętami, które nie powinny być materiałem artystycznym, a ich ofiara i cierpienie powinny stanowić wspomniany i nieprzekraczalny punkt krytyczny, gdyż to artysta powinien być wzorem do naśladowania w dziedzinie zmiany pojmowania współzależności i relacji międzygatunkowej.

Czy artysta powinien zabierać głos w sprawach politycznych, społecznych, niezwiązanych stricte ze sztuką?

Ma prawo głosu jak każdy inny obywatel. Artysta nie jest odmiennym gatunkiem: może być religijny lub politycznie zaangażowany.

Prestiż  
Kwiecień 2026